Eksport danych Analytics vs. gemiusTraffic
Zebrane dane często przydają się do różnych celów obliczeniowych, dlatego eksportowanie danych statystycznych wydaje się przydatne.
Analytics
Google Analytics posiada opcję eksportu danych do pliku pdf, xml, csv. Wydaje się to zatem dość wygodne w obróbce.
Plik pdf wygląda bardzo estetycznie, jest jednak dość niepraktyczny - trudno jest bowiem sprawdzić liczby z konkretnych dni. Dodatkowo zmuszeni jesteśmy do oglądania raportu dokładnie w takiej wersji, jaką proponuje nam Analytics (ze względu na trudność w modyfikacji plików pdf).
Eksport raportu do formatu xml jest również trochę niefortunny - wymaga umiejętności obsługi plików *.xml.

Powiększ obrazek
Dawniej Analytics proponował również eksport informacji do pliku tsv i csv, które właściwie załatwiają sprawę - aktualnie trzeba się takiego eksportu trochę naszukać, ale jest to możliwe - poprzez mniej intuicyjną zakładkę “e-mail” możemy taki raport “zamówić” sobie na maila:

Powiększ obrazek
Wymagają jednak one jeszcze lekkich obróbek. Są jednak dzięki temu w pełni modyfikowalne, można je wówczas porównać - jak choćby przy pomocy arkuszy kalkulacyjnych - z kampaniami AdWords (lub innymi danymi).

Gemius
GemiusTraffic nie ma wyraźnie zaznaczonej opcji eksportu do pliku. Dane można przekopiować (na przykład do arkusza kalkulacyjnego), poprzez zaznaczenie tabel. Znając właściwości tabeli bardziej zaznajomiony Internauta może przekopiować konkretne wiersze lub konkretne kolumny z użyciem klawisza “ctrl”. Wymaga to również odrobiny pracy i inwencji twórczej, jednak jest mimo wszystko wygodniejsze.
W gemiusTraffic, tuż obok “wyloguj” mamy również opcję “Raport”, wygenerowany raport zawiera aktualnie wyświetlane informacje, a dzięki temu, że można go uzyskać w *.csv lub *.xls (Excell) jest w pełni modyfikowalny - możemy np. wybrać interesujące nas dane i zaprezentować je w dowolny sposób (wykresy itp.). Surowy raport, który dostajemy z gemiusa nie wymaga jednak tak dużej obróbki jak raport *.xml uzyskany z analytics i jest przez to dużo bardziej czytelny.
